E-klasa oraz starsze W-124 i W-123


 Test nowego E-CDI    W-210      W-124         "BECZKA"  W-123 


W-211, przewidywany następca w E-Klasse od 2002 roku


Face Lifting E-klasy 1999

 

25 procent wszystkich właścicieli Mercedesów to posiadacze Mercedesa Klasy E. Po czterech latach produkcji i milionie sprzedanych modeli, odnawiamy zewnętrzny wizerunek Mercedesa Klasy E i udoskonalamy wiele zastosowanych w nim technologi. Nie sposób wymienić wszystkich nowości i usprawnień, których jest w sumie ponad 1800.
Cztery podstawowe kierunki zmian to:

 

LISTA WYPOSAŻENIA DODATKOWEGO:

  • system Comand do sterowania radioodtwarzaczem, telefonem i systemem nawigacji
  • parametryczna regulacja wspomagania układu kierowniczego
  • system Parktronic (PTS) ułatwiający parkowanie
  • klimatyzacja automatyczna (klimatyzacja mechaniczna należy do wyposażenia standardowego)
  • regulacja charakterystyki zawieszenia (ADS) i poziomu osi tylnej
  • automatyczna skrzynia biegów (5 biegów + bieg wsteczny) + tempomat
  • odsuwany/odchylany dach szklany
  • reflektory ksenonowe z urządzeniem czyszczącym
  • regulowana mechanicznie kolumna kierownicza
  • stylizacja sportowa firmy AMG
  • felgi aluminiowe do wyboru
  • pokrowiec/worek na narty
  • kanapa tylna ze zintegrowanymi fotelikami dziecięcymi
  • siedzenia przednie ortopedyczne
  • podgrzewanie przednich siedzeń i/lub podgrzewanie kanapy tylnej
  • siedzenia przednie regulowane elektrycznie z pamięcią
  • ogrzewanie postojowe
  • wycieraczka przedniej szyby wyposażona w "czujnik deszczu"
  • przygotowanie do montażu telefonu GSM
  • elektryczna roleta szyby tylnej
  • składane elektrycznie lusterka zewnętrzne
  • rozbudowane systemy dźwięku obejmujące montaż głośników radioodtwarzaczy do wyboru i odtwarzacza CD
  • hak holowniczy ze zdejmowalnym zaczepem kulowym
  • wersje stylizacyjne: "Elegance", "Avantgarde"

  • W-210 (1995-...)

    Mercedes W-210 wszedł na rynek w roku 1995. Odmienna stylistyka przedniej części nadwozia spowodowała e_kombi.jpgolbrzymie zainteresowanie tym modelem. Okrągłe przednie lampy dla jednych były szczytem techniki, dla drugich strasznym okropieństwem, powrotem do starych wzorców z lat 70-tych, chociażby Syrena 105L :-))).
    Karoseria W -210 została zaprojektowana całkowicie od nowa. Nowa seria lakierów, dużo bardziej odpornych na rysy spowodowane np. myciem w automyjni zyskała bardzo duże uznanie. Lakier jest znacznie odporniejszy w stosunku do starszych modeli.
    Jeżeli chodzi o silnik i skrzynię biegów , a przede wszystkim o uszkodzenia tych podzespołów to trzeba
    nadmienić, iż jakiekolwiek usterki począwszy od silnika 4 , a skończywszy na 8-cylindrowym nie są znane. Skrzynia biegów 5 biegowa manualna z niezbyt dobrze przełączającymi się biegami lub 5-biegowa automatyczna, także z programem jazdy, oczywiście w tańszych modelach za dopłatą. Nowością są silniki benzynowe w układzie V z 3 zaworami na cylinder oraz podwójnym układem zapłonowym mającymi poprawić dynamikę, a także zmniejszyć zużycie paliwa. Tradycją jest brudny, nieszczelny tylny dyferencjał, z którego cieknie olej. (patrz zdjęcie)
    Wnętrze W-210 jest bardzo obszerne, nowo zaprojektowana deska rozdzielcza stanowi udany kompromis pomiędzy komfortem, a walorami użytkowymi. Miejsca wszędzie dostatek, szczególnie z tyłu, czego nie można powiedzieć o W-124, w którym jest ciut za mało. Powody do narzekań to drgające lusterko, szczególnie podczas jazdy po polskich drogach, w niektórych
    E-klasa Deska egzemplarzach można spotkać zacinający się obrotomierz.
    Nie jest to jednak regułą w tych samochodach, dlatego też nie można tego łączyć ze wszystkimi egzemplarzami.
    Materiały na najwyższym poziomie, idealne spasowanie elementów. Wersja Elegance ma dodatkowo niektóre elementy chromowane.
    Auto prowadzi się inaczej niż W-124. Kierowca ma poczucie większego kontaktu z jezdnią. Pomimo tego, że zawieszenie jest dość sprężyście zestrojone w samochodzie odczuwa się jednak niesamowity komfort, szczególnie jeżeli chodzi o tłumienie nierówności poprzecznych takich jak np. tory tramwajowe itp.
    Reasumując należy podkreślić, iż W-210 jest nowym modelem, który sprawdzi się dopiero za 5-10 lat. Wtedy okaże się czy zasługuje on na miano następcy W -124. Obecne testy pokazują jedynie błędy powstałe podczas produkcji (jeżeli takowe są) i nie można postawić jednoznacznej oceny co do awaryjności i eksploatacji tego modelu.

    Udany i popularny czterocylindrowy model E 230 zastąpiony został w 1997 roku przez model E 240, wyposażony w jednostkę napędowa V6 o mocy 125 kW / 170 KM. Dzięki niemu Daimler-Benz może zaoferować swoim klientom komfortowy silnik sześciocylindrowy również w tej klasie pojemności.

    Czołowym modelem w klasie E jest pojazd oznaczony symbolem E 430. Napędza go widlasty silnik ośmiocylindrowy (205 kW / 279 KM, charakteryzujący się w porównaniu ze swoim poprzednikiem przede wszystkim zmniejszona emisja spalin, lepsza charakterystyka momentu obrotowego i oszczędniejszym zużyciem paliwa. W cyklu UE spala on 11,3 I benzyny wysokooktanowej na 100 km, co stanowi zużycie o ok. 11 % mniejsze od modelu poprzedniego. Seryjne wyposażenie E 430 zawiera między innymi pięciobiegowa automatyczna skrzynię biegów, Electronic Stability Program (ESP -Elektroniczny System Stabilizujący Jazdę) , tarcze kół ze stopów metali lekkich, stereofoniczny odbiornik radiowy, parametryczni przekładnię kierownicza i automatyczna klimatyzację.

    Dostępne modele w Klasie E
    Limuzyna

    Model

    Ilość cylindrów
    /Zawory/Układ
    Poj. skokowa
    (cm3)
    Moc
    (KM)
    Vmax
    (km/h)
    Przyspieszenie
    od 0 do 100 km (sek.)
    Średn. zuż. paliwa
    (l/100 km)
    E 200 CDI 4 / 4 / R 2151 116 187 13,7 6,3
    E 220 CDI 4 / 4 / R 2151 143 200 11,2 6,3
    E 270 CDI 5 / 4 / R 2687 170 225 9,4 6,9
    E 320 CDI 6 / 4 / R 3224 197 230 7,8 7,8
    E 200 4 / 4 / R 1998 136 205 11,4 9,1
    E 200 Kompr. 4 / 4 / R 1998 186 231 9,1 9,9
    E 240 6 / 3 / V 2397 170 223 9,6 10,3
    E 280 6 / 3 / V 2799 204 234 8,5 10,2
    E 280 4 Matic 6 / 3 / V 2799 204 226 9,1 11
    E 320 6 / 3 / V 3199 224 238 7,7 10,3
    E 320 4 Matic 6 / 3 / V 3199 224 234 8 11,1
    E 430 8 / 3 / V 4266 279 250** 6,6 10,8
    E 430 4 Matic 8 / 3 / V 4266 279 250** 6,8 12,3
    E 55 AMG 8 / 3 / V 5439 354 250** 5,7 12,3

    Kombi

    Model

    Ilość cylindrów
    /Zawory/Układ
    Poj. skokowa
    (cm3)
    Moc
    (KM)
    Vmax
    (km/h)
    Przyspieszenie
    od 0 do 100 km (sek.)
    Średn. zuż. paliwa
    (l/100 km)
    E 220 T CDI 4 / 4 / R 2151 143 198 11,7 6,7
    E 270 T CDI 5 / 4 / R 2687 170 215 - 7,1
    E 320 T CDI 6 / 4 / R 3222 197 227 7,8 7,9
    E 200 T 4 / 4 / R 1998 136 198 12,2 9,4
    E 200 T Kompr. 4 / 4 / R 1998 186 225 8,9 10,0
    E 240 T 6 / 3 / V 2398 170 216 10,5 10,7
    E 280 T 6 / 3 / V 2799 204 225 9,5 11,3
    E 280 T 4 Matic 6 / 3 / V 2799 204 220 9,9 11
    E 320 T 6 / 3 / V 3199 224 230 8,5 10,6
    E 320 T 4 Matic 6 / 3 / V 3199 224 225 8,8 11,5
    E 430 T 8 / 3 / V 4266 279 243 6,9 11,4
    E 430 T 4 Matic 8 / 3 / V 4266 279 243 7,2 12,9
    E 55 T AMG 8 / 3 / V 5439 354 250** 5,9 12,8

    Klasa E oferowana jest w trzech liniach wyposażeniowo - stylizacyjnych.

    Linie Classic, Elegance i Avantgarde różnią się elementami wzornictwa, detalami wyposażenia i techniki. Linia Classic odznacza się dyskretnym wizerunkiem, linia Elegance sprawia dzięki chromowanym aplikacjom i tarczom kół z lekkiego metalu wytworne, eleganckie wrażenie, wnętrze wykończone jest w drewnie orzechowym. Z kolei linia Avantgarde stanowi technicznie progresywny wariant klasy E, dysponujący wieloma innowacjami stylistycznymi i technicznymi. Wnętrze wykończone jest w drewnie z klonu, wyposażona w reflektory ksenonowe.

    Na opancerzonego Mercedesa np. E 430 trzeba wyłożyć co najmniej bagatela 350000 tys.marek. Według zapewnień producenta, auto powinno przetrzymać atak przy użyciu broni maszynowej, granatów ręcznych i materiałów wybuchowych. Dzięki temu otrzymało certyfikat bezpieczeństwa kategorii B6, ale też waży o tonę więcej niż egzemplarz seryjny z takim samym silnikiem. Podczas gdy kierowca zmaga sie z dodatkowym ciężarem, siedzący z tyłu właściciel auta może w ciszy i spokoju zająć się podejmowaniem ważnych decyzji. Przy ruszaniu ośmiocylindrowy silnik zachowuje się dość leniwie, ale po pewnym czasie można się przyzwyczaić do jego spżźnionych reakcji. Ocena dynamiki zależy oczywiście od punktu odniesienia. Podczas gdy normalny egzemplarz seryjny Mercedesa E 430 przyspiesza do 100 km/h w ciągu 7,4 s, to w wersji opancerzonej to samo zabiera juz 10,2 s. Obiektywnie rzecz biorąc, nie jest to jednak żółwie tempo. Różnica między modelem cywilnym a "bojowym" zanika zresztą w miarę nabierania prędkości. Wprawdzie zmiany kursu wymagają nieco więcej pracy i miejsca (między innymi z powodu szerokich opon o indeksie prędkości do 210 km/h), ale auto na drodze zachowuje się spokojnie i nie sprawia nieprzyjemnych niespodzianek nawet w warunkach ekstremalnych.


    Jazda próbna Mercedesem E 220 CDI T,
    czyli jak poznawałem nową klasę S.


    Umówiłem się na jazdę próbną Mesiem E 220 CDI T. Przyjeżdżam moim Audi pod salon firmy w Langen koło Frankfurtu nad Menem. Facet spóźnia się, więc rozglądam się po wnętrzu. Widzę nową S-klasę, wsiadam, zamykam drzwi. O! nie chcą się zamknąć, trzeba mocniej trzasnąć - to jednak nie Audi... Siedzenia skórzane beżowe, wygodne, dają się dobrze dopasować, ale trzeba na to czasu. Podłokietnik wielofunkcyjny - i telefon, i przytrzymywacze na kubki, i nawet wentylowane wnętrze. Hamulca ręcznego próżno macać prawą ręką, nie ma też pomocniczego nożnego, ale po chwili znajduję uchwyt pod włącznikiem świateł - zastanawiam się, co się stanie, jeśli będzie nagle awaryjnie potrzebny?! - trzeba będzie się nieco pochylić, znaleźć, pociągnąć, żadnej możliwości uruchomienia przez pasażera, a co będzie, jak w tym czasie wyskoczy airbag! Ojej!... Deska rozdzielcza dobrze zaprojektowana, czytelna, ładna, ale widać, że z tworzywa sztucznego - nic specjalnego. Okleina drewnopodobna (producent zapewnia, że drewniana) zrobiona oczywiście na wysoki połysk. Wszystkie przełączniki w zasięgu ręki. Chyba trochę małe lusterka boczne. Wysiadam, zamykam drzwi, o! znowu za słabo, ale nie chcę poprawiać, aby nie zwracać na siebie uwagi niepotrzebnym trzaskaniem. Z trudem wsiadam do tyłu - choć nie jestem wielkoludem ustawienie siedzenia przedniego spowodowało mocne ograniczenie w tyle. Zamykam drzwi - znów nie chcą się w pełni zamknąć. Pociągam za klamkę, aby poprawić, ale co to? - klamka, tak jak została pociągnięta, pozostaje w tej pozycji. Co zrobić? - próbuję wcisnąć ją z powrotem, ufff! - udało się! Zamykam drzwi z tą samą siłą, z jaką zamykałem przednie - za słabo! Znów ciągnę za klamkę i znów nie wraca ona samoczynnie do gniazda, więc jej pomagam. Teraz już walę drzwiami, jak za teściową - wreszcie spokój. Ustawiane elektrycznie siedzenia mogę cofnąć do tyłu dając trochę więcej miejsca nogom, ale z w miarę komfortowej, nieco pochylonej pozycji, przechodzę do prawie wyprostowanej, prawie jak na zwykłym krześle. Pasażer z tyłu może również pobawić się lusterkiem kosmetycznym, które przymocowane jest do dachu. Sporo światła - mam nadzieję, że w nocy to kierowcy nie przeszkadza. Podłokietnik wygodny, szeroki; w słupkach okiennych i przy kolanach regulowany nadmuch powietrza - szkoda, że temperatury nie da się regulować. Wysiadam, walę drzwiami - nauka idzie mi szybko. Obchodzę samochód, siadam po prawej stronie kierowcy, walę drzwiami - zamykają się bez trudu. Kątem oka widzę zaciekawienie obsługi, podchodzi do mnie jeden jegomość, otwiram drzwi, on pyta uprzejmie, w czym mógłby pomóc, ja również uprzejmie odpowiadam, że czekam na innego pracownika, widzę jednak na twarzy troskę, więc uśmiecham się i mówię, że drzwi się ciężko zamykają; on spogląda przez okno w stronę, gdzie stoi moje Audi, uśmiecha się i mówi, że w porządku. "W porządku?" - myślę sobie, czy on może myśli, że ja tak mocno zamykam Audi - przecież jest odwrotnie! Niech i tak będzie, szok technologiczny... Ponownie zamykam drzwi, tym razem lekko. Siedzi się bardzo wygodnie, wszystko, co pasażer potrzebuje, jest pod ręką. Otwieram schowek. Niestety nie ma w nim prawie wolnego miejsca - całość zajęła wydana w kolorze instrukcja obsługi. Oglądam się zastanawiając się, gdzie mógłbym schować tę knigę na wypadek, gdybym potrzebował schowka na pozostawienie dokumentów lub pieniędzy, lecz nigdzie nie ma na to miejsca. Pod siedzeniem kuwetka na papcie - ciężko się otwiera, trzeba mocno chwycić kciukiem i indeksem za zamek, ścisnąć i następnie pociągnąć. Nie, stanowczo nie ma za dużo miejsca na różne drobiazgi. Korzystam z sytuacji i zaczynam studiować dane techniczne, lecz oto zjawia się sprzedawca - czas na próbę E 220 CDI.

    Test Mercedesa klasy E model T 220 CDI

    Umówiłem się na próbną jazdę Mercedesem klasy E model T 220 CDI. Ciekawiło mnie wszystko, gdyż z marką tą nie miałem dotychczas, poza krótkimi jazdami próbnymi, nic wspólnego. Dotychczas posiadałem różne samochody średniej i większej klasy, benzynowe i Diesle, z napędem na oś przednią, tylną lub na obie, więc mając duży bagaż doświadczeń szczerze zapragnąłem obiektywnie ocenić nowy produkt DeimlerChrysler'a, choć mój nowy Audi A6 Avant 2,5 TDI V6 quattro tiptronic z pewnością nieco wpłynie na mój osąd.
    Na dworze jest pochmurno, ale niezbyt mokro. Wsiadam i rozglądam się po wnętrzu. Wskaźniki są przejrzyste, lecz prezentują się w porównaniu z Audi dość skromnie. Od razu uderza brak komputera pokładowego - nie będę zatem mógł stwierdzić, ile ten samochód pali- handlarz twierdzi, że ok. 7,5 litra ON - jak na nowoczesny, tylko 4-cylindrowy silnik Diesla systemu Common Rail, to chyba niemało. (Audi potrzebuje 8,5 litra, przy czym jest to silnik 6-cylindrowy o ogromnych rezerwach, no i napędza wszystkie koła.) Zauważyłem, że manetka automatycznej zmiany biegów będąc w stanie P uniemożliwia wręcz sięgnięcie do zapalniczki, tak że papierosa łatwiej jest zapalić w czasie jazdy... Siedzenia są bardzo wygodne, szybko przyzwyczajam się do kierownicy i lusterek (chyba są trochę za małe). Zarówno siedzenia, lusterka zewnętrzne jak i kierownicę daje się łatwo ustawić. Zapalam i ruszam. Uderza niezwykle cicha praca silnika - niestety nie mam możliwości sprawdzenia poziomu hałasu przy zimnym silniku - samochód właśnie wrócił z innej jazdy próbnej, więc jest już optymalnie rozgrzany. Bardzo lekko daje obracać się kierownicą. Przy kierowaniu, nawet w zakresie niewielkich prędkości, należy nieco uważać - samochód jest stosunkowo nadsterowny, lecz kładę to na karb mojej wieloletniej jazdy samochodami z przednim napędem. Przejeżdżamy przez drogę z nierówno położonym asfaltem obfitującą w dziury. Zawieszenie jest odczuwalnie gorsze, niż w Avancie - podobno tak jest tylko w przypadku modelu T (kombi) - w limuzynie ma być lepiej. Wykonuję moją ulubioną próbę - ruszanie spod świateł. Jestem mile zaskoczony nie tylko cichą pracą silnika, ale przede wszystkim dużą dynamiką i płynnie zmieniającymi się stopniami automatycznej, 5-biegowej skrzyni. Przyspieszając na wprost nie trzeba wykonywać dodatkowych ruchów kierownicą - samochód ciągnie równo, bez utraty stabilności. Jednak stosunkowo słabe przyspieszenia osiągane są poniżej 2000 obr/min - turbinowa "dziura" nie jest jednak aż tak tragicznie duża, jak w przypadku E 300 TD. Wyjeżdżam na 4-pasmową autostradę w kierunku Darmstadtu. Bez trudu przyspieszam do 160 km/h; powyżej tej granicy coraz trudniej zwiększyć prędkość; strzałka szybkościomierza zatrzymuje się na 190 km/h. Za mną pojawia się BMW, wyhamowywuje do mojej prędkości; ustępuję mu miejsca, a on bez trudu wyprzedza i szybko odjeżdża. Zjeżdżam z autostrady próbując siły hamulców - mocne. Wracam gorszą drogą obfitującą w zakręty. Jedzie się stabilnie, bezpiecznie, przyjemnie i elegancko, nie stwierdzam tendencji do zarzucania tyłu, choć boję się dodawać gazu na zakręcie. Wracam do autohausu, próbuję parkować tyłem. Za pierwszym razem nie udaje się, ale szybko wyczuwam rozmiary tego dużego wozu i następne próby wychodzą już pomyślnie. Wysiadam i otwieram część bagażową. Do plusów zaliczam możliwość płaskiego położenia tylnego oparcia i długość w ten sposób powstającej powierzchni bagażowej (czy już raczej towarowej), jednak jej szerokość tak bardzo nie szokuje - sporo miejsca zajmuje umiejscowione z lewej strony koło zapasowe; brak dodatkowych schowków, choćby na butelkę oleju silnikowego lub niewielki zapas paliwa, może być odczuwalny dla zapobiegawczego kierowcy.
    W sumie wyniosłem pozytywne wrażenia z tej jazdy. Z niecierpliwością czekam na kolejne generacje silników 290 i 320 CDI - będą one bezwzględnie konieczne do dynamicznego napędzania tak dużego, szczególnie załadowanego, samochodu. Bez tych jednostek napędowych Mercedes nie będzie w stanie skutecznie konkurować ze 150-, a od lata już 180-konnym, Avantem lub, jeszcze nie oferowanym, Touringiem 530d.

    by Oleg


    Nowe modele CDI w klasie C i E /wg. Mercedes - Benz Polska/Nowy silnik diesla w systemie Common Rail - CDI

    DANE CZTERECH NOWYCH SILNIKÓW DIESLA
    Klasy CDI i mocy od 116 to 197 KM

    Mercedes-Benz W210

    E200CDI

    E220CDI

    E270CDI

    E320CDI

    Typ Silnika / ilość cyl.

    Rzędowy/4

    Rzędowy/4

    Rzędowy/5

    Rzędowy/6

    Pojemność w cccm

    2151

    2151

    2688

    3226

    Moc w kW / KM (DIN)

    85/116

    105/143

    125/170

    145/197

    Max. moment obrotowy
    w Nm na obr/min.

    250/1400

    315/1800

    370/1600

    470/1800

    Długość x Szerokość x Wysokość

    w [mm]

    4818
    x 1799
    x 1440

    4818
    x 1799
    x 1440

    4818
    x 1799
    x 1441

    4818
    x 1799
    x 1441

    Rozstaw osi w [mm]

    2833

    2833

    2833

    2833

    Poj. bagażnika w litrach

    520

    520

    520

    520

    Masa własna/Dopuszcz. w [kg]

    1590/2090

    1590/2090

    1630/2130

    1660/2160

    Przyspieszenie 0-100km/h
    Manual /Automatic w [sec.]

    12.5/12.5

    10.4/10.7

    9.0/9.3

    nie dost./8.3

    Max. prędkość
    Manual/Automatic w [km/h]

    199/197

    213/212

    225/220

    -/230

    Zużycie ON Manual/Automatic
    w litrach/100km 
    Miasto
    Poza miastem ~90 km/h
    Autostrada ~120 km/h

    Diesel

    8.5/9.1
    4.8/5.3
    6.2/6.7

    Diesel

    8.5/9.1
    4.8/5.3
    6.2/6.7

    Diesel

    9.4/9.6
    5.4/5.7
    6.9/7.2

    Diesel

    -/11.1
    -/5.9
    -/7.8

    Cena zakupu w DM

    58.812

    63.452

    67.860

    75.748


    W-124 (1985-1995)

    Mercedes W-124 został wprowadzony na rynek europejski w styczniu 1985 roku. Początkowo jako 4-drzwiowa limuzyna, a później jako kombi i coupe. Sylwetka auta o praktycznie nie starzejącym się wyglądzie z dużymi rezerwami bezpieczeństwa zyskała sobie ogromne rzesze zwolenników zarówno wśród młodych jak i starszych osób. Faktem jest to, iż został on sprzedany w prawie 2,3 miliona egzemplarzy.

    Karoseria W-124 w pełni zabezpieczona przed korozją jest bardzo odporna na skręcanie. Przy kupnie dokonując oględzin karoserii czy też napędu warto zwrócić uwagę na reflektory, których wkłady dość szybko matowieją pogarszając w ten sposób widoczność. Na korozję jest też narażony układ wydechowy szczególnie ostatni tłumik. Warto zwrócić uwagę na tylny most, wyciek oleju to z reguły nic strasznego, ale warto jemu zapobiec. Wnętrze auta jest bardzo przestronne, choć z tyłu przydało by się trochę więcej miejsca jak to jest w przypadku np. Audi 100. Materiały wykończeniowe są najwyższej jakości, deska rozdzielcza bardzo funkcjonalna. Na wyróżnienie zasługuje bardzo dobra widoczność przodu auta, ułatwiając w ten sposób łatwe parkowanie. Siedzenia są wygodne, ale z tyłu zbyt krótkie są siedziska co dla nie których stanowić może "problem". Wygodnym rozwiązaniem jest hamulec pomocniczy, który w odróżnieniu od innych samochodów jest uruchomiany nożnie poprzez mały pedał znajdujący się obok pedału sprzęgła.

    Paleta silników zastosowana w Modelu W-124 jest równie imponująca jak w modelu W-201 czyli popularnej 190-tce. Podstawowym motorem jest 2. 0 litrowa jednostka benzynowa, w pierwszej fazie produkcji bez katalizatora. W ofercie jednostek benzynowych znajdują się również silniki 2.3, 2.6, 3.0 oraz 3.0 z 24-zaworową głowicą. Jeżeli chodzi o silniki Diesla to mamy do dyspozycji 2.0 charakteryzującego się bardzo słabą dynamiką, ale i bardzo małym zużyciem paliwa. Następnie 2.5 występujący również z turbosprężarką oraz 3.0 i 3.0 Turbo. Silniki Diesla są dużo bardziej popularne wśród polskich kierowców szczególnie ze względu na niskie spalanie jak i również na niespotykaną wytrzymałość, którą potwierdzają bardzo duże przebiegi. Samochód Mercedes -Benz W-124 zarówno w wersji benzynowej jak i Diesla prowadzi się bardzo komfortowo. Auto jest bardzo dobrze wyciszone, szczególnie od strony pracy silnika. Jest to spowodowane zastosowaniem specjalnej komory/przegrody izolującej kabinę pasażerską od silnika.

    Samochód na zakrętach mimo znacznych przechyłów trzyma się bardzo dobrze drogi zachowując tor jazdy. Zakup W-124 stanowi z pewnością nie mały wydatek, utrzymanie również nie jest tanie biorąc pod uwagę części jak i zużycie paliwa w wersjach benzynowych począwszy od wersji 260 E. Jednakże dobrym rozwiązaniem może być zakup wersji z silnikiem Diesla, zmniejszając w ten sposób koszt utrzymania auta. Komfort jazdy jest na równie wysokim poziomie jak w wersji benzynowej mając na uwadze odgłos pracy silnika. Kto lubi automatyczną skrzynie biegów, niech się na nią zdecyduje od razu, gdyż manualna jest niezbyt dobra, biegi przełączają się dość ciężko.
    Ogólnie podsumowując Mercedes W-124 jest z pewnością warty zakupu. Polecić można roczniki od 89 roku, w którym model został poddany charakterystycznym zmianom (szeroka boczna listwa, która znajduje się na drzwiach oraz klamki ze srebrnymi wstawkami) polepszając w ten sposób efekt wizualny auta. Zadbany W-124 będzie z pewnością długo służył, a w przypadku sprzedaży straci on w przeciwieństwie do innych aut bardzo mało na wartości co stanowi jego niezaprzeczalną zaletę.


    230e913.jpg 300d832.jpg 300te884.jpg 300te887.jpg 300te88a.jpg 

    300te88c.jpg 500e921.jpg 500e923.jpg 500e922.jpg 500e924.jpg 


    POCZĄTEK